niedziela, 22 września 2013

2. Załóż się!

Chłopak, zaparkował koło domu dziewczyny. Spojrzał w oświetlone okna budynku. Zatrzasnął z łoskotem drzwiczki, zamknął je na klucz i ruszył  w stronę bramy. Wziął głęboki oddech. To już za chwilę, za chwilę ja zobaczy.  Nagle znów się zatrzymał, cofnął i usiadł na masce samochodu, zwieszając głowę i kopiąc czubkiem buta w krawężnik. Oddał się rozmyślaniom. Wreszcie zebrał się w sobie i podszedł energicznym krokiem do drzwi.  Nacisnął dzwonek, który wydał nieprzyjemny sygnał. Usłyszał czyjeś kroki i dźwięk otwieranego zamka. Drzwi się uchyliły. Stał w nich mężczyzna w średnim wieku. Jego mina nie była bynajmniej przyjazna. Niall skinął mu głową.
- Chyba nic z tego. Zamknęła się w łazience.  Siedzi tam odkąd powiedziałem jej, że przyjedziesz.  Raczej nie zanosi się na to, żeby miała wyjść. – słowa mężczyzny nie zniechęciły blondyna. Wciąż trwał w swoim postanowieniu. I tak się z nią zobaczy.
-  To może poczekam , jeśli pan pozwoli. Chyba nie będzie tam siedziała w nieskończoność, w końcu wyjdzie… - Ojciec Jade krzywo spojrzał na chłopaka. Choć w duchu przyznał mu rację, długo tam nie wytrzyma. Ona nie lubi bezczynnie siedzieć.
- Dobrze, możesz zostać, ale pamiętaj, że cię uprzedzałem. Ona naprawdę nie chce cię widzieć. To spotkanie na pewno nie będzie należało do najmilszych  -  Niall miał tego świadomość. Mężczyzna  zaprosił go ruchem ręki do środka.  Kiedy znaleźli się w przedpokoju zapadło krępujące milczenie, które przerwała żona pana Seattle.
- Dzień dobry, jestem mamą Jade – przedstawiła się. W jej głosie nie wyczuł wrogich emocji.
- Niall Horan, miło panią poznać – uśmiechnął się niepewnie. Szczerze mówiąc spodziewał się, że gdy tylko wejdzie do tego domu w jego stronę padnie mnóstwo obelg. Dziwne… nic takiego się nie stało.
- Może spróbujesz z nią porozmawiać,  hmm… przez drzwi łazienki?  - chłopak rozglądnął się po domu, próbując zgadnąć gdzie jest owe pomieszczenie . – To tam na korytarzu  po prawej stronie - padła odpowiedź na niezadane pytanie.  Blondyn skinął głową  i podszedł do wskazanego miejsca. Rodzice dziewczyny ruszyli za nim. W tej chwili wolał by zostać sam. Jak im powiedzieć, że jeżeli ma mówić „do drzwi” wolałby zrobić to na osobności. Dwie pary oczu były wlepione w  niego.  Chłopak odchrząknął . Nie dało to pożądanego skutku. Mężczyzna i kobieta  nie wyrazili chęci odejścia. Niall westchnął i po chwili przemówił:
- Jade, czy możemy porozmawiać? – brak odpowiedzi. – Bardzo  cię proszę, zależy mi na tej rozmowie – znowu nic. Chłopak spojrzał na  jej rodziców.  Z pomocą przyszła mama dziewczyny.
- Córeczko, proszę cię  zamień z nim kilka słów –  kolejny brak odpowiedzi, tym razem odezwał się mąż kobiety.
- Jade, proszę w tej chwili otworzyć drzwi! – Niall wzdrygnął się na dźwięk podniesionego głosu mężczyzny, ale jej widocznie to nie ruszyło, ponieważ w żaden sposób nie zareagowała. Ojcu dziewczyny przemknęło przez myśl, że coś chyba jest nie tak. Zazwyczaj gdy zwracał się do niej tym tonem od razu go słuchała. 
- Ona jakoś za długo tam siedzi. Co jeśli coś się jej stało? Co jeśli spadła z wózka? – słowa  żony tylko potwierdziły jego przypuszczenia. Mężczyzna szarpnął za klamkę, nic to nie dało. Zastanawiał się czy wyłamać drzwi. To chyba jednak głupi pomysł . Na szczęście kobieta myślała znacznie bardziej racjonalnie. Wyciągnęła klucz  z drzwi sąsiedniego pokoju. I wsunęła go  w dziurkę. Jak dobrze, że w każdym pomieszczeniu zamontowali takie same zamki.  Wypchała klucz,  który znajdował się po drugiej stronie. Słychać  było jak obija się o kafelki.  Drzwi pomieszczenia uchyliły się. Wszyscy troje z przestrachem zajrzeli do środka.   Po chwili wyraz ulgi zagościł na ich twarzach. Jade po prostu spała. Nawet nie było się co dziwić. Siedziała tu już dobre dwie godziny.  Nic dziwnego, że zasnęła,  takie monotonne przebywanie w jednym miejscu znużyło by każdego. Niall przyglądnął się jej. Wyglądała tak spokojnie. W duchu przyznał,  że jest bardzo ładna.  Ojciec dziewczyny bez słowa podszedł do wózka i przewiózł ją do jej pokoju.  Wziął ją na ręce i położył na łóżku. Musiała mieć twardy sen.
- Czy mógłbym zaczekać aż  się obudzi? – blondyn niepewnie spojrzał na mężczyznę
- Skoro już tu jesteś możesz zostać – po chwili milczenia przemówił pan Seattle. 
- Ojej, przez to wszystko  zapomniałam, że zrobiłam kolację  – kobieta zastanowiła się, czy zaprosić chłopaka do stołu. Jade to by się nie spodobało. No ale nie może go tak samego zostawić, w końcu jest gościem – Niall może do nas dołączysz?  - Na twarzy Irlandczyka było wypisane wahanie.  Nie wiedział co bardziej wypadało, odmówić czy przyjąć zaproszenie. W końcu przekonał go boski zapach wydobywający się z kuchni. I myśl o tym, że podczas jedzenia nie będzie musiał podtrzymywać konwersacji z tymi ludźmi. Zresztą nawet nie wiedział o czym mogli by rozmawiać .  Nienawidził takich niezręcznych sytuacji. Mama  Jade zrobiła kluski na parze.  Jedli w milczeniu. Było słychać tylko stukot sztućców. Z piekarnika wydobywał się słodki zapach ciasta czekoladowego. Kobieta przyjrzała się chłopakowi. Widziała, że mu smakuje. Jego mina mówiła sama za siebie.  Nie wiedziała co powinna o nim myśleć. Częściowo to przez niego jej córka nie może teraz chodzić. Cóż czasu nie da się wrócić. Jednak było coś,  co nie pozwało myśleć o nim w zły sposób. Wygląda na dobrego chłopaka.  Dziwiła się, że zapragnął ich odwiedzić po pół roku od tego wydarzenia. Jednak to prawda. Nigdy nie jest za późno by spróbować naprawić swoje błędy, a on też powinien mieć taką szansę. Może jej córka kiedyś zdoła mu wybaczyć. Nagle z góry dobiegł głos Jade
 - Czy ten idiota już sobie poszedł? –  brzęk talerzy i  sztucy ucichł. Wszyscy troje spojrzeli po sobie.
- No, nie zupełnie - odezwał się ojciec dziewczyny. Ruchem ręki wskazał Niallowi, żeby się ruszył. Teraz jest jego szansa. Chłopak odsunął krzesło i  szedł w stronę, z której dobiegł  jej głos.  Nie pewność w nim zbierała. Stanął przy jej wózku i ze skruchą popatrzył w jej oczy, które aż się żarzyły od wściekłości. Przeszedł go dreszcz. Chciał przerwać krępujące milczenie.
 - Cześć…
 - Czego chcesz? – jej głos był przepełniony goryczą
 - Chciałem cię tylko zobaczyć i porozmawiać.
- No więc słucham, co masz mi do powiedzenia? -  spojrzała mu wyzywająco w oczy. Kolejny                  nieprzyjemny dreszcz przeszył jego ciało.
-  Może pogadamy u ciebie w pokoju? – dziewczyna wahała się przez chwilę, ale wizja rodziców którzy   przyglądają się ich rozmowie przekonała ją.  
-  Wchodź – gdy tylko znaleźli się w środku z hukiem zamknęła drzwi. – Teraz możesz mówić – chłopak stał na środku pokoju i nie wiedział co powinien zrobić z rękami. Ostatecznie zaplótł je na klatce piersiowej.
- Wiem , że to dziwne. Przychodzę tu po pół roku … ale wcześniej nie mogłem. Po prosty bałem się.  Każdej nocy myślę o tym, co się wtedy stało. Nie mogę przez to spać. Chce cię przeprosić.
- Ach tak… przeprosić?!  A mi się zdawało, że chcesz  uspokoić swoje skołatane nerwy . Uzyskać rozgrzeszenie . Wtedy mógłbyś zapomnieć o tym  wypadku i spać spokojnie… czy nie tak? – uśmiech satysfakcji pojawił się na jej twarzy. Czuła, że go rozgryzła i miała rację. Właśnie z takim zamiarem tu przyjechał, ale kiedy zobaczył ją taką niewinną śpiącą w łazience. Poczuł, że to nie wystarczy. Czuł się za nią odpowiedzialny. To wtedy przyszło mu do głowy, że musi jej pomóc.
- Jade to nie tak… Oczywiście, że chce żebyś mi wybaczyła. Nie oczekuję , że zrobisz to od razu. Jednak obiecuję, że zapracuje na to. Wierzę, że kiedyś będziesz mogła to zrobić.
- Jezus Maria! Czy do ciebie naprawdę nie dociera, że nie chcę cię widzieć.  Zapracujesz na moje wybaczenie?! Tylko ci się tak wydaje. To ci się nie uda.  Dla mnie jesteś po prosu bezmyślnym głąbem, który spieprzył mi życie!  -  jej złość wzbierała na sile.
-   A tobie wydaje się,  że zostałaś ogromnie skrzywdzona przez życie i dlatego możesz  każdego gnoić.  I wiesz co?  Mylisz się.  Sama jesteś bezmyślna i głupia.  Myślisz, że teraz możesz się na mnie wyżywać? Gówno prawda.  Może jeszcze tego nie wiesz, ale pewnego  dnia i tak mi wybaczysz. Czy tego chcesz czy nie będziesz mnie teraz widywać bardzo często -  są takie chwile, kiedy nie wiesz co powiedzieć.  Uświadamiasz sobie, że brak ci argumentów  i wszystkie słowa, które mogły by paść, były by bez sensowne. Jade właśnie nie wiedziała co powiedzieć. Poczuła, że przegrała tę wojnę słów. Chłopak miał rację. Od czasu wypadku, na każdym kroku obrażała wszystkich, nawet tych którzy byli jej bliscy . Jej  przemyślenia przerwał głos chłopaka – załóż się, załóż się ze mną że…
- Że co?
- Że mi wybaczysz
- Czyś ty zdurniał do reszty?  -   kpiący uśmiech wpłynął na jej twarz.  Przez chwilę myślała, że on żartuje, ale jego mina mówiła całkiem co innego .
- Po prostu się załóż – jeszcze nie wiedział jak to zrobi, ale był pewny, że jeśli tylko Jade się na to zgodzi, to właśnie on wygra.  Niall naprawdę nie miał zamiaru odpuścić. Widziała w jego oczach, to zacięcie.  A może jednak dać mu szanse? Albo nie, przecież na to nie zasłużył.  Chyba, że… Dziewczyna biła się ze swoimi myślami.  
- Masz na to pół roku i ani dnia więcej – Chłopak szeroko się uśmiechnął. Teraz naprawi swój błąd.  – Ja bym się na twoim miejscu tak nie cieszyła. 
-  Będę robił to, na co mam ochotę.  Do zobaczenia jutro  - nie czekał na jej odpowiedź tylko wyszedł z pokoju.  Po chwili odwróciła się w stronę okna i ujrzała Niall’a, który właśnie kierował się w stronę samochodu.  Jego słowa obijały się echem w jej głowie „ do zobaczenia jutro”  czyli już nie długo znów go zobaczy.

    _______________________________________________________________________________

Mam nadzieję, że spodoba wam się nowy rozdział. Cieszę się, że mam już 22 członków. Miło by było gdyby każdy z was skomentował. To naprawdę bardzo motywuję do dalszego pisania. I skoro jest was tu tak  dużo to 20 komentarzy do dla was żaden problem. Gdy zobaczę taką liczbę na pewno pojawi się nowy rozdział :))

Krikri

        
  
 
  


24 komentarze:

  1. Yuu Huuu !!!!
    Czekam na nastepny !

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem ciekawa co Niall wymyśli ? :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo mi się podoba Twoje opowiadanie, rozdział świetny :3

    OdpowiedzUsuń
  4. Suuupeeraśny megaa ! <3 Czekam na kolejny c;

    OdpowiedzUsuń
  5. Jej!!!!
    Okropnie cieszę się, że w końcu pojawił się nowy rozdział. Kiedy doszłam do momentu, kiedy wchodzą do łazienki i widzą śpiącą Jade, to wystraszyłam się, że przerwiesz rozdział, a ich rozmowa pojawi się dopiero w następnym rozdziale. Chwała ci za to, że tak nie zrobiłaś, bo z niecierpliwości padłabym.
    Jestem okropnie ciekawa co też takiego Horan wymyśli żeby sprawić, że mu przebaczy. To dopiero początek, ale ja sądzę, że to opowiadanie będzie czymś pięknym.
    LUDZIE KOMENTUJCIE, BO JA CHCĘ NOWY ROZDZIAŁ!!!!

    Przy okazji zapraszam do mnie:
    this-is-not-i.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. O Matko świetne. Ciekawe czy Niall'owi uda się to wygrać ten zakład. Mam nadzieję, że tak.
    Fajnie by było, gdyby razem byli.. ale Jade musi mu wybaczyć. Ciekawa jestem co to znaczyło to "Do zobaczenia jutro". Wiem, że Niall przyjedzie do niej, ale ciekawe co tam się wydarzy i jak zareaguje na to Jade i jej rodzice. Naprawdę ciekawy, genialny rozdział! Ale spała sobie w łazience. :3
    Słodkie.
    Dawno nie było rozdziału :( Szkoda, że tak rzadko wstawiasz. Ale szkoła.. rozumiem.
    Czekam na następny <3
    Pozdrawiam ♥

    OdpowiedzUsuń
  7. Rozdział super ;) Pisz dalej :)
    Moim zdążę powinno być na początku mniej komentarzy , ale to tt prowadzisz bloga nie ja :)

    OdpowiedzUsuń
  8. świetny blog ;) pisz dalej <3 wiem że opowiadanie dopiero się zaczyna, ale fajnie by było, gdyby ona jednak mu nie wybaczyła to by było oryginalne. żeby chociaż jeden blog nie zakonczył się happy-endem ;) życzę dużo weny, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Anonimowy7:31 PM

    Boze juz kocham to opowiadanie i nie moge doczekac sie kolwjnego rozdzialu <3

    OdpowiedzUsuń
  10. Plissss kolejny daj <3

    OdpowiedzUsuń
  11. Boski ♥ Czekam na NN :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Na http://mpsth.blogspot.com pojawił się nowy rozdział. Czy fajny, zdecyduj sama ;)
    Tym razem Zayn wpadł po uszy, co z tego wyniknie? Czytaj ;>
    Buziaki
    Aluszru

    OdpowiedzUsuń
  13. ekstra rozdział ♥ czekam na kolejny !

    OdpowiedzUsuń
  14. Link do twojego bloga znalazłam na twoim asku, a ze się nudzilam, a były tylko 2 rozdziały to postanowiłam przeczytać. I jestem zachwycona. Kreslisz te historie tak wyraźnie, takbezblednie,ze jestem pod wielkim wrażeniem. Nie masz pojęcia jak się cieszę, ze Niall postanowił wziąć sprawy w swoje ręce i przekonać do siebie Jade. Ogółem cała historia z wypadkiem jest bardzo fajna. Myśle tez, ze dzięki Niallowi, Jade odzyska kiedyś władze w nogach. Taka przynajmniej mam nadzieje. Szkoda, ze Horan ma tylko pól roku na sprawiedliwości, by mu wyłączyla. Ale i tak trzymam kciuki. I za Nialla i za Ciebie być miała wene na kolejne rozdziały. Jeżeli dałabym radę mógłbyś informować mnie na asku? Napisze do ciebie stosowne pytanie, byś wiedziała ze ja to ja ;>
    Pozdrawiam, Asuria ;**

    Ps. Jeżeli pojawia się tu jakiekolwiek błędy to przepraszam, ale jestem na tablecie i nie mam stosownej klawiatury.

    OdpowiedzUsuń
  15. Yeee to takie jdjxhjfhxh ;D <3 Masz talenta ;3
    Kiedy kolejny ?

    OdpowiedzUsuń
  16. Anonimowy6:48 PM

    Kocham,jesteś megaa ^^
    Kiedy nn ?
    Bo ja czekam.

    OdpowiedzUsuń
  17. Anonimowy6:12 PM

    zarąbisty ,<3 <3 <3 NA PRAWDĘ :D czekam na nowe rozdziały z niecierpliwością !!!

    OdpowiedzUsuń
  18. Anonimowy6:13 PM

    meeeegaaaaa !!!!!!!!!!!!!!! *.*

    OdpowiedzUsuń
  19. Znalazłam tego bloga w spisie i niestety ale












    NIE MOGĘ SIĘ ODERWAĆ, DZIEWCZYNO PISZ DALEJ!!!!!!!!!!!!!
    Twoja kochająca @Alexandra_NOH8 <3

    OdpowiedzUsuń
  20. I jest 20-sty...!! Następny, błagam!!!

    OdpowiedzUsuń
  21. Genialny! Czekam na następny!
    Zapraszam do mnie http://true-love-fanfiction.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie znalazłam zakładki odnośnie spamu, więc dodaje to tu:
    Cześć, chciałabym cię zaprosić na pierwszy rozdział na moim blogu:

    how-i-found-myself.blogspot.com

    Mam nadzieje, że wpadniesz i zostawisz komentarz z własną opinią, a jeśli Ci się spodoba to zostaniesz na dłużej ♥ ♥
    ***
    Gabby to zwykła dziewczyna, która ma problem z samą sobą.
    Nie lubi swoich ud.
    Nie lubi swoich włosów.
    Nie lubi swojego głosu.
    Nie lubi samej siebie.
    Wyjeżdża z Nowego Jorku prosto w świat czerwonych budek, piętrowych autobusów i eleganckich Brytyjczyków. Szuka pracy jako dziennikarka i niespodziewane wplątuje się w przygodę ze znanym Harrym Styles’em.
    To nie jest kolejna łzawa historia o miłości. Jest to walka z pożądaniem, walka o marzenia, walka ze światem, który za każdym razem wydaje się być przeciwny wszystkiemu.
    Tak więc poznajcie Gabby, która uparcie pragnie znaleźć samą siebie.
    ***
    ps.: Opowiadanie z udziałem ONE DIRECTION

    OdpowiedzUsuń
  23. Anonimowy2:44 PM

    Czytam i czekam ;p super pomysl ;D

    OdpowiedzUsuń
  24. Jest świetny!
    Czekam na następny ;*

    Zapraszam cię na mojego bloga never-say-never-uk.blogspot.com ;*

    OdpowiedzUsuń

Szablon by S1K